Początkowo w tym terminie planowany był dzień wolny, potrzebny na przejechanie z Pragi (w którym koncert był planowany na 08.03). Natomiast następnej nocy (10.03) planowany był koncert w Zagrzebiu. Ponieważ koncerty w Jugosławii nie doszły do skutku, więc nastąpiła roszada miast i dat, a w dniach 9–10.03 zostały zorganizowane koncerty w Budapeszcie.
* Dane o pojemności i/lub frekwencji pochodzą z Tour Itinerary: Music For The Masses Tour.
Komentarz:depeche MODE zatrzymali się we Wschodnim Berlinie w Grand Hotel na Friedrichstrasse 158, a ekipa techniczna w Hotel Stadt Berlin na Alexander Platz.
Po stronie niemieckiej oficjalnie koncert był częścią obchodów rocznicy powstania FDJ – młodzieżówki partii komunistycznej NRD. Z punktu widzenia depeche MODE miał to być regularny koncert na trasie, tym razem we Wschodniej Europie. Wg klipu z wizyty Andiego w telewizji śniadaniowej w 1990 (przy okazji promocji nowego singla Enjoy The Silence). Andy opowiadał, że zostali oszukani. Bilety były rozprowadzane w strukturach FDJ do regularnej sprzedaży nie trafiło nic. Był to jeden z niewielu prywatnych koncertów jakie depeche zagrali w swojej koncertowej historii.
W drugim wydaniu Bong #2 ukazała się notatka wspominająca koncert w Berlinie Wschodnim (pisownia oryginalna 😉 ):
The Eastern Europe leg of the tour went very well indeed. All dates were sold out, with thousands more fans unable to get tickets. depeche MODE are the first modern band to tour East Germany and Czechoslovia.
Bong #2 (April/May, page 3)
Część trasy po Europie Wschodniej przebiegła naprawdę bardzo dobrze. Wszystkie daty zostały wyprzedane, a tysiące fanów nie mogło zdobyć biletów. depeche MODE to pierwszy nowoczesny zespół, który koncertował w Niemczech Wschodnich i Czechosłowacji.
Bong #2 (kwiecień/maj, str. 3)
Zespół Mixed Pickles został wygwizdany po drugim numerze i musiał zejść ze sceny.
* Dane o pojemności i/lub frekwencji pochodzą z Tour Itinerary: Music For The Masses Tour.
Pimpf Behind The Wheel Strangelove Sacred Something To Do Blasphemous Rumours Stripped Pipeline The Things You Said Black Celebration Shake The Disease Nothing Pleasure, Little Treasure People Are People A Question Of Time Never Let Me Down Again
A Question Of Lust Master And Servant
Everything Counts
Construction Time Again – 2 Some Great Reward – 4 The Singles 81>85 – 1 Black Celebration – 4 Music For The Masses – 8 Razem: 19
LEG: 4 | Koncert nr: 060 Data: 1988.03.04 (piątek) Lokalizacja: Palais Des Sports, 42 Av. Léo Lagrange, 25000 Besançon, Francja Support: Nitzer Ebb Publiczność: nominalna: – / faktyczna: –
Bootleg: nie / 0
Komentarz: –
* Z tego koncertu nie są znane ani bootleg ani setlista. Niemniej, poprzez analogię z innymi koncertami z tej trasy domniemywa się, że koncert miał przebieg jak powyżej.
Komentarz: Ostatni koncert w zachodniej Europie. Za parę dni zespół rozpocznie trasę za żelazną kurtyną. Polska nie była zainteresowana zorganizowaniem koncertu.
Komentarz: Chyba jeszcze nigdy tak nie było, że pierwsze i ostatnie wykonanie jakiegoś utworu przypadałoby na to samo miasto. Ten koncert jest właśnie przykładem takiej sytuacji. W 1985 roku depeche MODE koncertowali w Japonii, grając w Tokio trzy koncerty z przerwą na Osakę 1985.04.09. Ostatniej nocy w Tokio 1985.04.12Martin z Alanem wykonali It Doesn’t Matter [7] do podkładu z Somebody [18]. Trzy lata i 10 dni później zespół wykonał, ostatni, znany raz ten utwór w historii i znowu w Tokio. Również Somebody [18] miało swój wielki powrót po dwóch latach od ostatniego wykonania w Kopenhadze 1986.08.16, a tak na prawdę to od koncertu w Warszawie 1985.07.30, gdy po raz ostatni zespół wykonał ten kawałek jako regularny utwór na trasie koncertowej.
Dla People Are People [68] był to również specjalny dzień. Po wywaleniu z setlisty na zakończenie trasy po Europie Centralnej (Leg 5) niespodziewanie numer powrócił do setu na jeden koncert. Ponownie kawałek zostanie zagrany dopiero w Pasadenie 1988.06.18 i będzie to przedostatnie wykonanie tego numeru w historii.
Koncert depeche MODE nie był poprzedzony występem żadnego supportu.
* Bootleg zamieszczony poniżej nie odpowiada faktycznej setliście oraz nie odzwierciedla jedynego zapisu z tego koncertu, jaki istnieje.
Komentarz: Ostatni koncert na drugiej trasie po Europie. Przez trzy odsłony trasy zespół grał w miarę stałym schemacie, robiąc wyjątki jedynie dla drugich nocy w kilku zaledwie miastach. Rezygnując w podstawowym secie z utworów z dwóch pierwszych płyt. Just Can’t Get Enough [40] stało się „rarytasem” granym jedynie podczas wielokrotnych koncertów w jednym mieście. Jeszcze bardziej dotyczyło to It Doesn’t Matter [7], które do zakończenia tej trasy było grane jeszcze tylko raz, by ostatecznie porzucić numer po koncercie w Tokyo 1988.04.22. W tym momencie w podstawowej setliście rolę „rarytasu” robił numer grany przez Martina – Pipeline [66]. Kawałek został przywrócony do życia po raz pierwszy od koncertu w Birmingham 1984.02.03. Dla niego koncert w Wiedniu 1988.03.13 był ostatnim wykonem w historii.
To podobno po tym koncercie (chyba?) Dave miał powiedzieć, że jeżeli jeszcze raz będzie musiał zaśpiewać ten numer, to się porzyga. Czy tak było i czy po tym koncercie pewności 100% nie mam?
Koncert w Wiedniu był również pierwszą wizytą depeche MODE w Austrii.
* Dane o pojemności i/lub frekwencji pochodzą z Tour Itinerary: Music For The Masses Tour.
Komentarz: Pierwsza wizyta w Pradze, trzy lata po koncercie w Warszawie 1985.07.30, ale to Praga zyskała uznanie w oczach zespołu i szefostwa wytwórni Mute. Ci pierwsi odwiedzali najpierw Czechosłowację, a potem Czechy i Słowację dosyć regularnie. Właściwie jedynie wydarzenia roku 1990 stanęły na drodze szczęściu, by depeche MODE mogli gościć w tym kraju (krajach) nieprzerwanie od 1988 roku.
Koncert oryginalnie zarejestrowany na VHS i w taki sposób długo krążył po świecie, zanim ktoś się za niego zabrał. Brak na bootlegu Everything Counts [101], to pierwszy znak rozpoznawalny, że jest to koncert z Pragi, oczywiście zaraz za Good Evening Prague!!!
Częściowo na kanwie tej wizyty zespół zdecydował się po zakończeniu trasy w czerwcu, że jesienią przyjadą do Pragi na sesję zdjęciową, która stała się ważną częścią książki ’Strangers’.
Jest to końcówka trasy w setliście jaką znaliśmy od początku trasy. Chłopaki praktycznie byli już jedną noga w Azji, bo w Europie zespół kończył już swoją trasę. Pozostał jeszcze tylko koncert w Wiedniu 1988.03.13, a potem urlop, koncerty w Azji i do Ameryki Pn. Później nastąpiły modyfikacje setu, który stał się bazą do setlisty na 101. Obecnie bardziej znany, niż set który był podstawą tej trasy przez 66 koncertów na 101. Koncert depeche MODE nie był poprzedzony występem żadnego supportu.
W drugim wydaniu Bong #2 ukazała się notatka wspominająca koncert w Berlinie Wschodnim (pisownia oryginalna 😉 ):
The Eastern Europe leg of the tour went very well indeed. All dates were sold out, with thousands more fans unable to get tickets. depeche MODE are the first modern band to tour East Germany and Czechoslovia.
Bong #2 (April/May, page 3)
Część trasy po Europie Wschodniej przebiegła naprawdę bardzo dobrze. Wszystkie daty zostały wyprzedane, a tysiące fanów nie mogło zdobyć biletów. depeche MODE to pierwszy nowoczesny zespół, który koncertował w Niemczech Wschodnich i Czechosłowacji.
Bong #2 (kwiecień/maj, str. 3)
Jest na sieci bardzo fajny artykuł opowiadający o tym koncercie przez Romana Celechovskiego – Koncerty za komunismu přinesly nezapomenutelné zážitky na topzine.cz
Koncert brytyjskiego depeche MODE w socjalistycznej Pradze to także jeden z tych, które uważane są za legendarne. Zagorzali fani, świetne wrażenia muzyczne i zabawne historie o środkach bezpieczeństwa zachwycą nawet czytelników, którzy nie mają słabości do depechów.
W Czechosłowacji depeche MODE był wielkim kultem, kibice zbierali się w różnych fanklubach i słuchali muzyki swoich idoli. Kiedy dowiedzieli się, że depeche MODE wystąpi w Pradze w marcu 1988 roku, nie mogli w to uwierzyć.
Nie byli sami. Organizatorzy i służba bezpieczeństwa nie mogła uwierzyć w koncert depeche MODE również. Jednak w przeciwieństwie do entuzjastycznych fanów byli absolutnie przerażeni. Nikt nie wiedział, co zespół gra, ale fakt, że byli brytyjskim zespołem, a ich fani nosili czarne i punkowe fryzury, był wystarczająco przerażający.
Pracownicy Pragokoncertu obawiali się czy Hala Sportowa jeszcze będzie stać po szale rozkrzyczanych hord i z góry żałowali, że koncert zaaranżowali. W materiałach z epoki można znaleźć zabawne wywiady z organizatorami, np. z wicedyrektorem Hali Sportowej Daną Halovą. Wyjawiła, że środki bezpieczeństwa na koncercie byłyby nadzwyczajne. Zapytana przez dziennikarkę, jak nadzwyczajne, odpowiedziała: „Nadzwyczajne, nadzwyczajne”.
Policjant odpowiedzialny za porządek na koncercie zapytał dziennikarza kulturalnego w lobby w dniu koncertu, jak fani mogą zareagować na muzykę depeche MODE na koncercie, jednocześnie obmyślając katastrofalne scenariusze. Zapytany reportera spytał się, dlaczego uważa fanów idiotów za idiotów, odpowiedział: „Widziałeś fryzury na głowach tych, którzy stoją na zewnątrz?”
Sprzedawcy, którzy zostali wysłani do nielicznych miejsc, w których sprzedawano bilety, zostali starannie przeszkoleni, aby radzić sobie z narkomanami, alkoholikami, punkami, demencją i innymi problemami. Ku ich wielkiemu zaskoczeniu biletami zainteresowali się jednak normalni ludzie.
Zainteresowani zalewali punkty sprzedaży i spali na ulicy w mroźne dni. Między nimi narosły wątpliwości, wszyscy bali się, że koncert zostanie nagle odwołany. Plotka o człowieku, który sprzedał dziesięć tysięcy fałszywych biletów na koncert za dwa i pół miliona koron i wymyka się gorliwym poszukiwaniom elitarnych detektywów, zaczęła się rozprzestrzeniać.
Zainteresowanie biletami było ogromne. Wszystkie trzynaście tysięcy zostało sprzedanych, a na Pragokoncert napłynęło dziewięćdziesiąt tysięcy zgłoszeń. W sumie na koncert chciało przyjść ponad ćwierć miliona osób. Ciekawe liczby, biorąc pod uwagę, że płyty depeche MODE nie były sprzedawane w naszym kraju, a klipy nie były emitowane…
Jednak w finale koncert przebiegł zupełnie gładko, a wszyscy fani zachowywali się kulturalnie. Wydarzenie, w którym oprócz różnych sił bezpieczeństwa wzięła udział cała siódemka (tj. korpus bezpieczeństwa publicznego z Pragi 7) było bezużyteczne.