Devotional Tour ma wciąż wiele tajemnic: niezagrane i odwołane koncerty, niezagrane utwory, nieznane setlisty, morze alkoholu, diler… znaczy duchowy dostawca, który stał się managerem zespołu, kamienie nerkowe, otarcie się o śmierć, aresztowania… no działo się. Dziś odsłonię niewielki fragment sekretów… opowiem o wydarzeniu, którego nie znajdziecie na oficjalnej stronie, ani na stronach fanowskich.
Czytaj dalej Koncert o którym nie wiedzieliście, że był…Archiwa tagu: MODE2Joy
Trasa, płyta, konferencja i całe to zamieszanie
No dobra, to mamy kilka spraw sobie do wyjaśnienia. Rozsiądźcie się wygodnie, bo będzie kilka szczegółów, które same w sobie są jedynie drobiazgami. Dopiero złożone razem zaczynają pokazywać ciekawszy obraz.
Będzie to jednocześnie rozszerzona wersja mojego tekstu, który opublikowałem trzy tygodnie temu, więc jeżeli nie czytałaś/czytałeś tamtego tekstu proponuję przerwać, przeczytać i wrócić.
Czytaj dalej Trasa, płyta, konferencja i całe to zamieszanieKalendarium i MODEontheROAD – nowe działy na 101dm.pl
W sumie to nie wiem, czy już jest odpowiedni czas, czy jeszcze chwilę poczekać. W każdym razie z publikacją tego tekstu zwlekam już od kilku miesięcy, bo ciągle wydaje mi się, że jeszcze nie czas, że jeszcze za mało.
Czytaj dalej Kalendarium i MODEontheROAD – nowe działy na 101dm.pllibrum MONUMENTum – wywiad
Pięć lat przygotowań i pisania, 23 lata zbierania pamiątek, 30 lat bycia fanem. Inwestycja długoterminowa, z której korzyści mają… wszyscy fani. Wiele godzin poświęcenia i wysiłku, własnej kasy i wiedzy, często kosztem rodziny. Kiedy po raz pierwszy przeczytałem info o tej książce, powiedziałem sobie w duchu — Nareszcie!!!! W końcu coś, na co czekałem przez lata. Coś dla fanów od fanów… bo zespół nie widzi takiej potrzeby. My widzimy. Dlatego jest ta MONUMENTALNA księga, w której zaklęto pamięć o zespole, który kochają. Zapraszam do przeczytania rozmowy z Dennisem i Sachą — autorami MONUMENT.
Czytaj dalej librum MONUMENTum – wywiadLibrum MONUMENTum – the Interview
Five years of preparation and writing, twenty-three years of collecting memorabilia, and three decades of being a fan. A long-term investment that pays off — not for the band, but for us. Countless hours of passion, effort, money and knowledge were passed on through generations of fans. When I first heard about this book, I thought — ’Yes! Finally, something we’ve been waiting for all these years. Something created by fans, for fans… because the band doesn’t feel the need. But we do. That’s what the MONUMENT is for — Librum MONUMENTum — a memory book built by fans for the band they love. So, take a moment to read the interview with Dennis and Sascha, the authors of MONUMENT.
Czytaj dalej Librum MONUMENTum – the InterviewZazdrość
Parę dni temu otrzymaliśmy list duszpasterski do polskich fanów Depeche Mode napisany przez autorów „Monumentu”. Czytałem list i czytałem i na przemian miałem uczucia satysfakcji, czasem zdziwienia, czasem jeszcze czegoś innego, co było nieokreślone, ale fajne. Nie, nie dotyczy to w żadnym wypadku małego święta, jakim jest wydanie tej książki na rynku polskim. Nic z tych rzeczy. Moje uczucia, jakie mną targały miały bardziej charakter ponadczasowy.
Czytaj dalej ZazdrośćCzy okładka do SOTU to plagiat?
A może po prostu jest wtórna. Długo się zastanawiałem czy ruszyć ten temat i nadal nie wiem czy jest to dobra decyzja. Tekst powstawał przez 3 miesiące, to kasowałem go, to znowu pisałem. Jednak postanowiłem o tym napisać i podzielić się z Wami wątpliwościami. Co jakiś czas pojawiają się kolejne wątpliwości nt oryginalności okładki do Sounds Of The Universe. Zebrałem je razem w poniższym tekście.
Pierwsza informacja o braku oryginalności okładki pojawiła się szybko po premierze okładki. Fani szybko wyszukali plan moskiewskiego metra, który mocno przypominał samą okładkę, oraz różne grafiki około okładkowe towarzyszące wydawnictwu. Nawiązanie było aż nad to czytelne.
Czytaj dalej Czy okładka do SOTU to plagiat?MODE2Joy? Nadal i nieustannie!
Wpis nr 1 🙂 depeche MODE od zawsze było moją pasją. Życie tak się ułożyło, że w wielu wymiarach stało się moim pomysłem na życie. Dzięki tej muzyce, tym ludziom, nauczyłem się wiele przydatnych rzeczy. Nabyte doświadczenie pomaga mi realizować się dalej, na innych polach. Dziś ruszam z blogiem, który jest wyzwaniem na miarę fanzinu [SHAME], strony MODEontheROAD, organizacji zlotów i jeszcze kilku innych spraw, które o tej porze nie przychodzą mi do głowy…
Dlaczego blog i to akurat o depeche MODE? Realizacja niespełnionych ambicji, przerost ambicji, a może próba wyjścia poza świat, jaki mnie otacza. Właściwie wszystko po trochu. Przecież jest kilka forów internetowych o depeche MODE, tam można wypisać się do woli, tam można dowiedzieć się wiele nowego.
Czytaj dalej MODE2Joy? Nadal i nieustannie!