Archiwa tagu: Martin Gore

Konferencja w Mediolanie – podsumowanie

Emocje związane z wczorajszym wydarzeniem trochę już opadły, a więc pora na małe podsumowanie. Wczorajszemu eventowi przyświecają słowa „Where’s the Revolution?„, a to za sprawą zajawki nowego singla, jaką mogliśmy usłyszeć. Jak twierdzą Panowie, dzięki zatrudnieniu nowego producenta ma być inaczej. Pytanie tylko – czy lepiej? Oto moje podsumowanie tego, czego mogliśmy się dowiedzieć na dzisiejszej konferencji w Mediolanie.

Nowy Singiel

O nim wiemy niestety niewiele. Nie znamy jego tytułu, nie wiemy kiedy dokładnie zostanie wydany, ani kto jest autorem tekstu. Niestety, żaden z obecnych w Mediolanie gości, nie pokusił się o zagadnięcie zespołu  na ten temat. Jedyne co dostaliśmy, to muzyczna i wizualna zapowiedź. Zespół nie powiedział kto jest twórcą video, ale styl i efekty w nim wykorzystane, przywołują na myśl nazwisko Saccenti. Dla przypomnienia – Timothy Saccenti to autor teledysku do „Heaven” i wizualizacji, wykorzystanych podczas występów promujących poprzednią płytę – Delta Machine – przed startem trasy. Na szczęście sam Timothy jest bardziej wylewny niż zespół. Parę godzin po konferencji zamieścił te oto zdjęcie na swoim instagramie:

„Spirit” i nowy producent

W tym przypadku zespół był bardziej szczodry. Nowa płyta będzie nosiła tytuł „Spirit” a jej premiera zaplanowana jest na wiosnę przyszłego roku. Jak wiadomo dotychczasowe nagrania odbyły się w Santa Barbara i Nowym jorku. „Dotychczasowe” bo album jest jeszcze nie skończony. Panowie oficjalnie ogłosili, że jej producentem był James Ford, który przyprowadził ze sobą nowy team. Jak przebiegała ich współpraca? Wg. Dave’a zupełnie inaczej, niż z Hillierem. Zespół potrzebował zmiany i bardzo szybko dotarł się nową ekipą. Ford był dla nich powiewem świeżości. Gahan mówi o nim nie tylko jako o świetnym producencie, ale i muzyku, który był w stanie ich odpowiednio poprowadzić w trakcie prac nad płytą. Nowy producent lubi szybko pracować i jest zwolennikiem szybkiego przepływu pomysłów.

Dave: He’s helped us to make what we feel is very incredible sounding record.

Dodatkowo Dave zdradził, że w studiu zawsze czuł się „excited” bo Martin ciągle przynosił swój sprzęt ze studia. Płyta ma podnosić na duchu i zmuszać do przemyśleń. Piosenki na płytę ponownie przygotowali obaj Panowie, ale od Playing The Angel to już standard. I to by było na tyle. Zespół nie chce więcej zdradzić bo jak twierdzi – jest na to za wcześnie. Ma jednak nadzieję, że ich nowe dziecko  będzie równie dobre, albo lepsze niż poprzednie. Dokładniejszą charakterystykę płyty mamy poznać w trakcie jej promocji.

„Global Spirit Tour”

Na razie poznaliśmy europejską część trasy „Global Spirit Tour„. W jej skład wchodzą 32 koncerty w 21 krajach. W większości odbywać się one będą na otwartych obiektach (czyt. stadionach). Trasa rozpocznie się 5 maja, w Sztokholmie a zakończy 23 lipca w Rumunii. Dodatkowo została potwierdzona Warszawa, w której odbędzie się przedostatni koncert na tym legu (21 lipca, PGE Narodowy). Dave potwierdził również trasę po Ameryce Północnej i Południowej  – „hopefully south too„. Kolejne daty podane zostaną wkrótce. Martin zapytany o możliwość zagrania na festiwalach odpowiedział, że „nie wie„. Jednak pewnie wprawne oko wielu z Was dopatrzyło się na podanej rozpisce, dwóch festiwali – w Hiszpanii (BBK Live Festival) i Portugalii (NOS Alive Festival). Ptaszki ćwierkają, że zespół może pojawić się również na niemieckim Rock Am Ring. Pełna rozpiska letniej części trasy: tutaj. Tour Managerem ponownie została Ginny Song (część fanów pewnie zna tę Panią bardzo dobrze ;)).

Setlista

Standardowo, dla zespołu, priorytetem są utwory z nowej płyty, i to one mają stanowić trzon przyszłej setlisty. Co z pozostałą jej częścią? Fletch zażartował, że urządzają „European Song Contest” i wybierają kolejne piosenki na zasadzie głosowania. Muszą one oczywiście współgrać z nowymi. Dave zapewnił, że zagrają wszystkie ulubione kawałki fanów a Martin dodał, że na pewno zawiodą wielu z nich. W trakcie konferencji została poruszona nurtująca wielu fanów sprawa braku zmian w setliście. Jeden z czeskich dziennikarzy, który sam jest fanem dM, zagadnął zespół – czy mamy szansę na usłyszenie utworów pokroju Blasphemous Rumours. Fletch wspomniał, że mają w swoim dorobku grubo ponad 200 utworów i niemożliwym jest aby grali koncerty po 6-7 godzin, chcąc wykorzystać każdy z nich. Z kolei Gahan zapewnił, że próbują wielu kawałków i czasami pozwalają sobie na małe zmiany w setliście. Dla zespołu występy na żywo są ich mocną stroną i muszą to udowodnić. Nie grają w małych klubach gdzie można zmieniać setlistę co wieczór. Tym oto sposobem, uśpiono nadzieje wielu fanów na powrót wielu zapomnianych przez zespół perełek.

Support

Zespół zapewnił, że zespoły, z którymi współpracują są tymi, które lubią, albo sami wybierają. Nikt nie podejmuje tych decyzji za nich.

 Aspekty wizualne

P_20161011_232320anowie mają już za sobą sesję zdjęciową (lipiec w Nowym Jorku), której autorem jest nie kto inny jak Anton. Przy okazji, wstępnie porozmawiali sobie o designie płyty i tym, jak przemycić jej elementy we wszystko co wizualnie. Oczywiście padły słowa, że Anton jest zarobionym człowiekiem, ale przy okazji zapewniono, że chce stworzyć dla zespołu coś innego nich dotychczas. Corbijn po raz kolejny będzie odpowiadał za wizualizacje na trasie, i jak napomknął Martin, za… teledysk. Ich ponowne spotkanie ma się odbyć w listopadzie. Wtedy też mają powstać wspomniane wizualizacje i nowe video.

Ponad to, na instagramie wspomnianego wcześniej Timothiego Saccenti, pojawiło się dzisiaj zdjęcie klapsa filmowego, na którym można zauważyć dwa kluczowe elementy: „Depeche Mode” i „visuals”. Czyżby oznaczało to, ponowną obecność wizualizacji tego artysty w czasie Promo Tour?

Hublot i Charity Water

dM poinformowało, że ponownie zgodziło się współpracować z Hublotem na rzecz Charity Water. Podobno na Delta Machine Tour, razem z fanami udało im się zebrać ponad 1,4 mln dolarów. Więcej informacji na temat ich współpracy i sposobie wsparcia akcji ma pojawić się później.

Alan

fb_img_1476219766039Panom nie udało się uniknąć pytań na jego temat. W zasadzie tylko jednego – czy jest szansa na powrót. Niestety, ku rozczarowaniu wielu, odpowiedź była krótka i dosadna – „No„.  Dave wspomniał, iż mają niesamowite szczęście, że Peter i Christian pracują z nimi od tylu lat. Wprawdzie tak wygląda rzeczywistość, ale pomarzyć zawsze można, prawda? 😉

Cała reszta

Oczywiście nie zabrakło pytań o chemię i nastrój w zespole i jak to się dzieje, że po tylu latach nadal tworzą razem muzykę. Dziennikarze próbowali pociągnąć DM za język jeśli chodzi o wojnę i uchodźców, ale Panowie sprawnie unikali odpowiedzi. Jedyne na co się zdobyli było zdawkowe zapewnienie, że trudno być całkowicie obojętnym na to co się dzieje.

Zapytano również:

  • O to czy rock umarł:

Dave:  Jesteśmy w doskonałej formie. Nadal tworzymy muzykę, z której jesteśmy dumni.Ciągle wierzę, że  muzyka  jest prawdopodobnie jedyną formą, która potrafi jednoczyć ludzi w jednym miejscu. Jest mnóstwo wspaniałej muzyki wokoło. Musicie jej po prostu poszukać.

  • Co ich irytuje w obecnym przemyśle muzycznym:

Andy:  Denerwuje mnie, że mniejsze zespoły mają trudności z wybiciem się. Sprzedaż płyt jest słaba, a radio nie muszą grać nowych rzeczy. To czyni nas szczęściarzami. Kiedy startowaliśmy było zupełnie inaczej.
Martin: Nadal jesteśmy!
Andy: Nadal jesteśmy.

  • Zabawne i wyjątkowe momenty w trakcie nagrywania albumu:

Dave: Dla mnie takie momenty to te, kiedy dzieją się niespodziewane rzeczy , kiedy dzieje się coś spontanicznego.

  • Czy Martin i Dave zapomnieli kiedyś tekstu w trakcie koncertu:

Dave: Bez okularów widzę tylko parę pierwszych rzędów, które i tak wszystko  śpiewają. Mogę więc się na nich wzorować

  • Swoje 5 minut miały nowe buty Gahana:

Dziennikarka: Dave, Twoje buty kradną show!
Dave: Wiem! Czyż nie? Mam przy okazji niezłe skarpetki.

tumblr_oewk9f96ip1r57mv0o1_500

Bardzo dobra wiadomość dla fanek pląsów Gahana! Dave zapowiedział, że nadal potrafi wykonywać charakterystyczne dla ruchy i cieszy się, że ktoś je zauważa. Zapewnił też, że pracuje nad tym, żeby wyglądać lepiej (młodziej) i jest w dobrej formie.

 

Swoje 5 minut miał również słynny ostatnimi czasy fryzjer:

Dave: Nie będziemy mieli fryzjera na nadchodzącej trasie!

I na sam koniec miły aspekt dla polskiej publiczności – Panowie po raz kolejny wspomnieli o pierwszym koncercie na naszej ziemi – Warszawie ’85.

I znowu przekonałam się, że po 45 min. wcale nie jestem mądrzejsza o nową wiedzę, a konferencja to tylko medialny zabieg pełen tych samych, co 4 lata temu infantylnych pytań. Wszystko miało na celu ponowne rozbudzenie zainteresowania zespołem i tym samym zachęcenie fanów do wydania jak największej ilości monet w trakcie nadchodzącej sprzedaży biletów, na koncerty. Wiecie co? Zrobię to z ogromną przyjemnością 😉

Ps. Jeszcze raz – ogromne dzięki dla Wszystkich, którzy obserwowali naszą relację na stronie! Nie było to ostatnie podejście tego typu na tej trasie.

Martin Gore gościnnie na nowej płycie The Mission

Jak podaje oficjalna strona The Mission. Na najnowszej płycie Another Fall From Grace gościnnie Martin udzielił się w chórkach. Martina na płycie pojawiają się również gościnnie – Gary Numan, Villie Valo. Album ukaże się 30 września. Póki co można posłuchać już singiel zapowiadający album.

Nie jest to pierwszy przejaw związków depeche MODE z The Mission. Panowie znają się do lat i darzą sympatią. Wystarczy przypomnieć, że w 1991 roku na imprezie z okazji 30 urodzin Martina i Andiego został zawiązany zespół na jeden występ – The Sexiest Boys, którego członkami obok w/w wymienionych był również Wayne Hussey – wokalista The Mission.

Kolejny przykład, to własna wersja kawałka Never Let Me Down Again. Na wydanej w 2001 roku płycie Aura jest kawałek – Shine Like the Stars, który wydany rok później jako singiel zawierał b-side Never Let Me Down Again. Poniżej jedna z niewielu rejestracji Never’a w wykonaniu The Mission z koncertu w londyńskiej Astorii w 2002 roku.

A tu już w wykonie samego Wayne’a Husseya jako ballada:

Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony The Mission.

James Ford producentem nowej płyty?

Od kilku miesięcy wszyscy zastanawiamy się – kto będzie producentem nowej płyty? Padały różne nazwiska. Wiele z nich traktowano poważnie (Eno), wiele z przymrużeniem oka (Miller), a jeszcze inne to sfera marzeń (Wilder).

2013JamesFord_SMD_Press010813.article_x4Dzisiaj umysły fanów rozgrzała wiadomość, jakoby producentem, 14 już płyty, został James Ford, były członek zespołu Simian Mobile Disco. Brytyjski producent współpracował m.in. z Arctic Monkeys (Favourite Worst Nightmare 2007, Humbug, 2009, Suck It And See, 2011, AM 2013), Florence + The Machine (Lungs, 2009, Ceremonials  2011, How Big, How Blue, How Beautiful 2015) czy Peaches (I Feel Creem 2009).

Całe zamieszanie wynikło za sprawą dzisiejszego wpisu na fanpage analog craftsman, gdzie w tle fani dopatrzyli się jakoby potarganej fryzury jegomościa o imieniu James Ford.

Oczywiście jest również frakcja, która twierdzi, że owa czupryna należy do Petera Gordeno. Nie mniej to nadal spekulacje podsycane przez zniecierpliwionych fanów, którzy nie mogą się doczekać choćby skrawka informacji ze studio, gdzie powstaje kolejny album zespołu.

MG EP do odsłuchu w całości

Pojutrze premiera EP’ki Martina Gore’a składającej się z trzech remixów i dwóch niezamieszczonych na albumie MG utworów. Tymczasem sklep Boomkat umożliwia przesłuchanie poszczególnych utworów już teraz.

Strona sprzedażowa na której można posłuchać MG EP: https://boomkat.com/products/mg-b1cdf2d3-8eba-438d-bff9-9b60e5714984

additionalimage-MG-1

Co ciekawe, wersja cyfrowa MG EP w tym sklepie dostępna jest w trzech formatach do wyboru – mp3, wav, flac a w skład tracklisty wchodzi dodatkowy remix Featherlight (Mantra Of Machines Remix). Przy zakupie wersji na winylu otrzymamy kod do pobrania „czegoś”, na 99% remixu Featherlight (Mantra Of Machines Remix).

MG EP z 3 remixami i 2 nowymi utworami w przedsprzedaży

Do przedsprzedaży właśnie trafiła epka Martina Gore’a składająca się z trzech remiksów i dwóch niedostępnych na albumie utworów. Taki dodatek do wydanego w kwietniu solowego albumu Martina Gore’a zatytułowanego MG.

Niestety rozmienianie się na drobne trwa w najlepsze. Album nie zawierał dodatkowych dwóch utworów, które zostały zachowane na EP, a na EP nie znajdziemy jednego remiksu, który trafi osobno do sprzedaży.

===

MG EP

Data sprzedaży: 9 październik 2015

Format: podwójny 12-calowy winyl

Tracklista:

= A =
01. Europa Hymn (Andy Scott Remix)

= B =
01. Brink (Virgil Enzinger Remix Vinyl Edit)
02. Pinking (Christoffer Berg Remix)

= C =
01. De Nada

= D =
01. Gifting

===

Jest jeszcze jeden dostępny remiks, którego nie znajdziemy na fizycznym nośniku – Featherlight (Mantra Of Machines Remix) – to ten remiks, który wygrał wakacyjny konkurs ogłoszony przez Martina Gore’a. Osoby zainteresowane tym remiksem będą musiały nabyć go osobno. Chyba, że skuszą się na zakup epki w wersji cyfrowej na iTunes, wówczas dostaną remiks gratis.

===

Strony sprzedażowe:

Amazon: http://www.amazon.com/dp/B013LB2MDM/
Rough Trade: http://www.roughtrade.com/albums/97437
MuteBank: http://www.mutebank.co.uk/mutebank/mutebank/MG-EP/4VRU0000000

 

Jeżeli chodzi o iTunes to w momencie pisania tego newsa dostępny jest tylko album i wydane wcześniej dwa remiksy. Brak zawartości epki. Także trzeba będzie poczekać na odświeżenie strony sprzedażowej.

https://itunes.apple.com/pl/artist/mg/id964599826

Zwycięski remiks utworu „Featherlight” został wybrany

W ostatnich dniach zakończył się konkurs, którego tematem był remiks do utworu „Featherlight” z solowego albumu Martina Gore’a – MG. Po przesłuchaniu tego co zostało nadesłane, Martin Gore podjął ostateczną decyzję.

Pokonał konkurencję i zwyciężył remiks Featherlight (Mantra Of Machines Remix).

https://soundcloud.com/mantraofmachines/mg-featherlight-mantra-of-machines-remix

Remiks ukaże się w cyfrowej dystrybucji 2 października.

Nowe fotki z Martinem Gorem na tle domowego studia

W przerwie między pisaniem utworów na nowy studyjny album Depeche Mode i dalszą promocję swojego solowego krążka MG, Martin Gore prezentuje zgromadzoną kolekcję sprzętu muzycznego kolejnym gościom jego domowego studia. Tym razem w rezydencji Martina w Santa Barbara gościli Shawn i Ken MacBeth, którzy zamieścili w sieci kilka fotek z tej wizyty. Wizyta miała miejsce wczoraj.

Jeden utwór na nowy album gotowy

W wywiadzie dla Music OMH Martin Gore powiedział,że 2 lub 3 tygodnie temu rozpoczął pisanie utworów na nowy album Depeche Mode i ma już ukończony jeden utwór.

Byłyby pewnie już dwa albo i trzy nowe utwory ale z powodu zmiany komputera z nadgryzionym jabłkiem na nowszy model i towarzyszącej temu potrzebie konfiguracji i dostosowania pod siebie oraz „zapoznania się” z nową wersją systemu operacyjnego,Martin chwilowo musiał przerwać pisanie kolejnych utworów.

27 czerwca Martin Gore wystąpi w SOhO w Santa Barbara

Pod koniec przyszłego miesiąca,dokładnie 27 czerwca,Martin Gore stanie za konsoletą dj-ską w klubokawiarni SOhO w Santa Barbara (Kalifornia). Występ odbędzie się w ramach cyklu „SOhO’s 20th Anniversary Show Series” mającego uczcić 20-lecie działalności SOhO na rynku.

Event rozpocznie się o 20:30 lokalnego czasu,bilety w cenie 25 dolarów i 75 dolarów. W te drugie bilety,które już się rozeszły, wliczony jest Meet & Greet.

Strona sprzedażowa z biletami: https://www.ticketfly.com/purchase/event/868969

Player audio i okno czatu w przygotowaniu czeka na wybicie godziny 22:00

Wygląda na to (bo tradycyjnie oficjalne kanały milczą do ostatniej chwili),że dzisiejszy stream albumu „MG” Martina Gore’a oraz czat odbędzie się za pośrednictwem usługi Ustream,gdzie w przygotowaniu czeka stosowna strona z playerem audio i oknem czatu – ten sam player i to samo okno czatu znajdziecie poniżej.

Stream albumu wedle zapowiedzi rozpocznie się o 22:00 polskiego czasu,czyli już niebawem.

Player audio

Jakby nie działał powyższy player to proszę wejść na stronę Martina Gore’a -> http://martingore.com

Okno czatu