Wszystkie wpisy, których autorem jest Martini

Swój pierwszy raz przeżył w Pradze w 1998, a poprawił w Monachium tego samego roku... potem poszło już z górki... Fanziny, Strony, Zloty, koncerty. Gdyby tego nie robił musiałby sobie znaleźć inne hobby, bo w domu by z nim nie wytrzymali. Prywatnie blokers miastowy, ciągle w trasie... 63 koncerty na liczniku

Dave Gahan w chórkach coveru Davida Bowie

Martyn Le Noble zamieścił ostatnio ciekawy tweet:

Tyle na razie wiadomo. Nie znamy jeszcze szczegółów, czy i kiedy zostanie wydany ten utwór, ani pod jakim szyldem. Być może była to jedynie próba wyrażenia emocji po śmierci ikony muzyki, jaką był Bowie.

David Bowie, Serj Tankian of System of a Down, and Dave Gahan of Depeche Mode (Photo by KMazur/WireImage)
David Bowie, Serj Tankian of System of a Down, and Dave Gahan of Depeche Mode (Photo by KMazur/WireImage)

Ahoj przygodo czyli Live in Berlin :)

Obejrzałem po roku wideo z Berlina i, mimo że byłem na tym koncercie, to znowu oglądałem ten koncert, jakbym pierwszy raz na oczy widział ten występ… dosłownie. Jak się coś zadzieje, to potem się mówi, że kiedyś będziemy się z tego śmiać… dziś się śmieję, ale w 2013 wyjazdy do Berlina na The Delta Machine Tour mogłyby się przerodzić w trwały uraz… A tak ahoy przygodo!!!!

Czytaj dalej Ahoj przygodo czyli Live in Berlin 🙂

librum MONUMENTum – wywiad

Pięć lat przygotowań i pisania, 23 lata zbierania pamiątek, 30 lat bycia fanem. Inwestycja długoterminowa, z której korzyści mają… wszyscy fani. Wiele godzin poświęcenia i wysiłku, własnej kasy i wiedzy, często kosztem rodziny. Kiedy po raz pierwszy przeczytałem info o tej książce, powiedziałem sobie w duchu — Nareszcie!!!! W końcu coś, na co czekałem przez lata. Coś dla fanów od fanów… bo zespół nie widzi takiej potrzeby. My widzimy. Dlatego jest ta MONUMENTALNA księga, w której zaklęto pamięć o zespole, który kochają. Zapraszam do przeczytania rozmowy z Dennisem i Sachą — autorami MONUMENT.

Czytaj dalej librum MONUMENTum – wywiad

Librum MONUMENTum – the Interview

Five years of preparation and writing, twenty-three years of collecting memorabilia, and three decades of being a fan. A long-term investment that pays off — not for the band, but for us. Countless hours of passion, effort, money and knowledge were passed on through generations of fans. When I first heard about this book, I thought — ’Yes! Finally, something we’ve been waiting for all these years. Something created by fans, for fans… because the band doesn’t feel the need. But we do. That’s what the MONUMENT is for — Librum MONUMENTum — a memory book built by fans for the band they love. So, take a moment to read the interview with Dennis and Sascha, the authors of MONUMENT.

Czytaj dalej Librum MONUMENTum – the Interview

Zazdrość

Parę dni temu otrzymaliśmy list duszpasterski do polskich fanów Depeche Mode napisany przez autorów „Monumentu”. Czytałem list i czytałem i na przemian miałem uczucia satysfakcji, czasem zdziwienia, czasem jeszcze czegoś innego, co było nieokreślone, ale fajne. Nie, nie dotyczy to w żadnym wypadku małego święta, jakim jest wydanie tej książki na rynku polskim. Nic z tych rzeczy. Moje uczucia, jakie mną targały miały bardziej charakter ponadczasowy.

Czytaj dalej Zazdrość

DVD depeche MODE w Barcelonie

Mogę sobie pogratulować, tak nieśmiało, bo jednak wyszło, w tym przypadku na moje. Dobrze przewidywałem, że nagranie dvd będzie w Hiszpanii, tym razem doczeka się Barcelona na swoje 5 minut.

Oczywiście pytaniem otwartym pozostaje sprawa, co zagrają. Czy usłyszymy przekładkę setu amerykańskiego, czy też usłyszymy coś nowego. Powszechne oczekiwanie jest, aby depeche MODE zagrało coś nowego, bo Wszyscy pokazują tu jako analogię zmianę setu na wiosnę 2006. Ja też uważałem, że set powinien być zmieniony, ale powinien być zmieniony już przed Ameryką Południową. A jeżeli nie został zmieniony, to uważam, że również tej zmiany nie doczekamy się przed Europą, z racji o wiele krótszego czasu między 3 i 4 nogą.

Uważam, też, że jeżeli depeche MODE ma coś zmienić to wiedzą o tym już od kwietnia, kiedy robione były próby i decydowali jak ułożyć set. Nie chce być złym prorokiem, ale na prawdę może się okazać, że zmiana setu już była i było to w czasie trasy po USA.

Sunday Bloody Sunday w Mexico City, czyli odsłona pierwsza.

Sunday Bloody Sunday…It’s not a rebel song. Good Night! Thank You! powiedział Dave na zakończenie pierwszego koncertu, schodząc ze sceny z Meksykańską flagą w ręku.

Druga noc w Meksyku upłynęła na powtórce z wcześniejszej nocy w Guadalajarze. Fani relacjonują również, że koncert był dużo głośniejszy. Na 55 tys. przybyło 52 tys., a to i tak był max, bo od tygodnia było trąbione w mediach, że oba koncerty w Mexico City są wyprzedane.

W czasie pierwszego koncertu na Never Let Me Down Again [104] Dave wziął z publiki flagę Meksyku, pomachał nią chwilę, co jeszcze bardziej podpaliło publikę. Potem założył ją na plecy i machał łapkami, jak to zwykł robić. Taki mały drobiazg Dave machał flagą Meksyku do góry nogami.

Fani relacjonują, że również Martin dostał swoją flagę, która potem zawisła na statywie od mikrofonu w czasie wykonywania Waiting For The Night [44]. A wracając do tekstu o Sunday Bloody Sunday, Dave podobno odstawiał już taką akcję w Nowym Jorku na tej trasie. Dave imitował zachowanie Bono ze słynnego koncertu w Red Rocks na WAR TOUR z 1983. Naśladowanie działo się podobno na próbach przed jednym z koncertów w Nowym Jorku.

Dla przypomnienia na tym samym obiekcie w Meksyku U2 w grudniu 1997 nagrywali swoje wideo z POP MART TOUR. No nic, dziś zobaczymy, co zespół upitrasił dla nas na nową odsłonę trasy, czy też będą to jednak smaczne, acz odgrzewane już kotlety.


Setlista i szczegóły koncertu w dziale MODEONTHEROAD.