Wszystkie wpisy, których autorem jest Martini

Swój pierwszy raz przeżył w Pradze w 1998, a poprawił w Monachium tego samego roku... potem poszło już z górki... Fanziny, Strony, Zloty, koncerty. Gdyby tego nie robił musiałby sobie znaleźć inne hobby, bo w domu by z nim nie wytrzymali. Prywatnie blokers miastowy, ciągle w trasie... 63 koncerty na liczniku

DVD depeche MODE w Barcelonie

Mogę sobie pogratulować, tak nieśmiało, bo jednak wyszło, w tym przypadku na moje. Dobrze przewidywałem, że nagranie dvd będzie w Hiszpanii, tym razem doczeka się Barcelona na swoje 5 minut.

Oczywiście pytaniem otwartym pozostaje sprawa, co zagrają. Czy usłyszymy przekładkę setu amerykańskiego, czy też usłyszymy coś nowego. Powszechne oczekiwanie jest, aby depeche MODE zagrało coś nowego, bo Wszyscy pokazują tu jako analogię zmianę setu na wiosnę 2006. Ja też uważałem, że set powinien być zmieniony, ale powinien być zmieniony już przed Ameryką Południową. A jeżeli nie został zmieniony, to uważam, że również tej zmiany nie doczekamy się przed Europą, z racji o wiele krótszego czasu między 3 i 4 nogą.

Uważam, też, że jeżeli depeche MODE ma coś zmienić to wiedzą o tym już od kwietnia, kiedy robione były próby i decydowali jak ułożyć set. Nie chce być złym prorokiem, ale na prawdę może się okazać, że zmiana setu już była i było to w czasie trasy po USA.

Sunday Bloody Sunday w Mexico City, czyli odsłona pierwsza.

Sunday Bloody Sunday…It’s not a rebel song. Good Night! Thank You! powiedział Dave na zakończenie pierwszego koncertu, schodząc ze sceny z Meksykańską flagą w ręku.

Druga noc w Meksyku upłynęła na powtórce z wcześniejszej nocy w Guadalajarze. Fani relacjonują również, że koncert był dużo głośniejszy. Na 55 tys. przybyło 52 tys., a to i tak był max, bo od tygodnia było trąbione w mediach, że oba koncerty w Mexico City są wyprzedane.

W czasie pierwszego koncertu na Never Let Me Down Again [104] Dave wziął z publiki flagę Meksyku, pomachał nią chwilę, co jeszcze bardziej podpaliło publikę. Potem założył ją na plecy i machał łapkami, jak to zwykł robić. Taki mały drobiazg Dave machał flagą Meksyku do góry nogami.

Fani relacjonują, że również Martin dostał swoją flagę, która potem zawisła na statywie od mikrofonu w czasie wykonywania Waiting For The Night [44]. A wracając do tekstu o Sunday Bloody Sunday, Dave podobno odstawiał już taką akcję w Nowym Jorku na tej trasie. Dave imitował zachowanie Bono ze słynnego koncertu w Red Rocks na WAR TOUR z 1983. Naśladowanie działo się podobno na próbach przed jednym z koncertów w Nowym Jorku.

Dla przypomnienia na tym samym obiekcie w Meksyku U2 w grudniu 1997 nagrywali swoje wideo z POP MART TOUR. No nic, dziś zobaczymy, co zespół upitrasił dla nas na nową odsłonę trasy, czy też będą to jednak smaczne, acz odgrzewane już kotlety.


Setlista i szczegóły koncertu w dziale MODEONTHEROAD.

LHN vs DVD rozważań ciąg dalszy…

Przyzwyczailiśmy się już, że polityka informacyjna depeche MODE jest oszczędna, więc próżno szukać jakichkolwiek informacji o planach na dalszą część trasy. Przyzwyczailiśmy się również, że informacje należy wyłuskiwać z okruszków. W innych przypadkach pewnie powiedzielibyśmy spokojnie, że to spekulacje, ale w przypadku depeche MODE cholera wie…

Czytaj dalej LHN vs DVD rozważań ciąg dalszy…

A jednak wtopa!

Po zaledwie dwóch dniach dywagacji. Wyjajili się. Dali ciała. Pytanie tylko, czy przyznali się Państwo z LHN do tego, co musieli? Czy to już jest koniec prób robienia ludzi w wała.

Wczoraj dostaliśmy emila z przeprosinami, że koncert w Pradze 2009.06.25 to 50% Praga i 50% Mediolan. Ci co kupili trefną Pragę dzięki temu posunięciu paradoksalnie są bardzo do przodu za 12 funa kupili 1,5 koncertu w cenie 1. Teraz gdzieś dobrać tylko pierwszą część Mediolanu 2009.06.18 i mamy komplecik.

Czytaj dalej A jednak wtopa!

Live Here NO!

Afera, jaka rozpętała się wokół „fastrygowanych” koncertów w Pradze i Frankfurcie sprawiła, że wszyscy zaczęli się uważniej przyglądać tym nagraniom. Również i pod tym względem na tej trasie fani nie mają szczęścia do wydawnictw pod szyldem depeche MODE. Ja jednak nie o tym. Zastanawiałem się głośno w rozmowie z kolegą na temat nagrań LHN i jedna zastanawiająca myśl mię się nasunęła.

W poprzednim wpisie pisałem o analogiach tej i poprzedniej trasy. Oczywiście obie trasy mają również swoje różnice. Ostatnie z przemyśleń może dotyczyć właśnie nagrań robionych w ramach projektu LHN.

Czytaj dalej Live Here NO!

Zmiana setlisty już od Ameryki

Wzorem poprzedniej trasy powinniśmy się spodziewać zmiany setlisty przed przyjazdem do Europy. Przyglądając się planom trasy aż trudno nie zauważyć, że zmianę setu powinniśmy się spodziewać już od pierwszego koncertu w Ameryce Południowej.

Na TOURING THE ANGEL depeche MODE zimową trasę zakończyło w Londynie 2006.04.03. Jeszcze w tym samym miesiącu wznowili trasę od USA – 27.04.2006. Potem po 2 tygodniach na przełomie maja i kwietnia powrócili do Europy.

Czytaj dalej Zmiana setlisty już od Ameryki

Warszawa 1985 – początek i koniec

Czasami człowiek nie zdaje sobie sprawy, że jedno drobne wydarzenie, jednego wieczoru może mieć takie wielki wpływ na życie wielu ludzi. Dopiero po latach odkrywamy, że dany dzień, wieczór, koncert był tym przełomowym. Niby tylko 2 godziny zabawy, a jednak…

Czytaj dalej Warszawa 1985 – początek i koniec

MODE2Joy? Nadal i nieustannie!

Wpis nr 1 🙂 depeche MODE od zawsze było moją pasją. Życie tak się ułożyło, że w wielu wymiarach stało się moim pomysłem na życie. Dzięki tej muzyce, tym ludziom, nauczyłem się wiele przydatnych rzeczy. Nabyte doświadczenie pomaga mi realizować się dalej, na innych polach. Dziś ruszam z blogiem, który jest wyzwaniem na miarę fanzinu [SHAME], strony MODEontheROAD, organizacji zlotów i jeszcze kilku innych spraw, które o tej porze nie przychodzą mi do głowy…

Dlaczego blog i to akurat o depeche MODE? Realizacja niespełnionych ambicji, przerost ambicji, a może próba wyjścia poza świat, jaki mnie otacza. Właściwie wszystko po trochu. Przecież jest kilka forów internetowych o depeche MODE, tam można wypisać się do woli, tam można dowiedzieć się wiele nowego.

Czytaj dalej MODE2Joy? Nadal i nieustannie!