Some Bizzare Album

Zapomniane trasy depeche MODE

Potocznie się przyjmuje, że pierwszą profesjonalną trasą w historii depeche MODE, była ta z jesieni 1981 roku promująca album Speak & Spell. Wcześniejsze koncerty, z lat 1980/1981, wrzuca się nieumiejętnie do jednego wora z napisem: „Wczesne Koncerty„.

W opinii wielu fanów wszystko, co było przed wydaniem debiutu, to była jedynie seria losowych koncertów organizowana z doskoku. Z biegiem lat coraz bardziej ta teza zaczyna być trudną do obrony. Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o dwóch trasach, które były tymi pierwszymi, zanim zespół wyruszył promować swój pierwszy album — Speak & Spell. Co ciekawe jedna trasa była porażką, a druga była logistycznym i komercyjnym sukcesem budującym podwaliny pod kolejne wspólne sukcesy koncertowe depeche MODE i organizatora ze słynnym koncertem w Pasadenie włącznie. A wszystko, zanim zaczęli jeszcze na dobre wydawać na rynku jakiekolwiek płyty.

Wiele stron, nawet tych mocno poważanych, przedstawia ten wczesny okres, jako masę nieuporządkowanych występów, bez większego planu. Stąd często dla uproszczenia wrzuca się wszystko do jednego albo dwóch worków z napisami:

EARLY GIGS / EARLY SHOWS / EARLY TOURS / 1980 TOUR / 1981 TOUR

O ile jeszcze kilka lat temu można było sobie na to pozwolić, to pod wpływem książek, rozmów, analizy tekstów źródłowych coraz częściej zaczyna się to jawić jako zbytnie uproszczenie, częściowo tylko uprawnione. No cóż, każdy wybiera sobie, co mu pasuje i jak umie. Choć miejscami trąci to już amatorką…

Faktycznie, na początku działalności zespołu (marzec 1980 – styczeń 1981), możemy mówić o tym, że koncerty miały przypadkowy i losowy charakter. Wciąż najważniejsza była praca zawodowa dla części członków CoS/dM. Dlatego większość koncertów była okołoweekendowa, zespół był głównie supportem dla innych kapel.

Przykładem niech tu będzie drugi koncert Composition Of Sound w The Crocs. Wciąż jeszcze nie jako gwiazda, ale jako support przed Soft Cell — wschodzącej gwiazdy ze stajni StevO Pearce’a. W depeche MODE LIVE możemy przeczytać ciekawy fragment o tym:

To właśnie te regularne koncerty w jednym z najmodniejszych klubów [The Crocks — przyp. 101dm.pl] w okolicy sprawiły, że grupa szybko zyskała fanów. Kilka występów w krótkim odstępie czasowym w tym samym lokalu, to w tamtych czasach nic niezwykłego — właściciele pubów i klubów dbali o rozrywkę dla stałych gości, a jednocześnie chcieli przyciągnąć nową publiczność. A to właśnie zyskująca na popularności muzyka elektroniczna zachwycała co raz więcej ludzi. Zespoły często grały set z przerwą, żeby publika mogła uzupełnić napoje albo żeby po prostu wydłużyć całe wydarzenie.

depeche MODE Live, Sascha Lange & Denis Burmeister, str. 13

Poniżej kilka przykładów udokumentowanych występów z wczesnego okresu:

https://101dm.pl/mode-on-the-road/early-gigs/1980-06-21-southend-on-sea-uk/

Dave Gahan o swoim debiucie w Composition Of Sound 1980.06.21 w Top Alex w Southend-On-Sea.

Nasz wspólny debiut miał miejsce w Top Alex, klubie w Southend, który jest bastionem R&B. Wyszliśmy naprawdę dobrze – trzęsli głowami w rytm naszego popu.

Dave Gahan – Pop Tops magazine, 1981.
https://101dm.pl/mode-on-the-road/early-gigs/1980-09-24-londyn-uk/

Pierwszy koncert pod szyldem depeche MODE jako support przed Comsat Angels w londyńskim The Bridge House 1980.09.24. Tego dnia narodziło się depeche MODE.

Wszystko zaczyna się robić poważniej od momentu, kiedy Composition Of Sound zmienia się w depeche MODE, a z suportu stają się lokalną gwiazdą mającą rezydenturę w The Crocs i The Bridge House Club.

Kluczowe tu było drugie spotkanie depeche MODE z Danielem Millerem. To podczas tego spotkania padły propozycje wydawnicze…

Zabrałem ze sobą kilka osób, w tym NON – Boyda Rice’a – która była wielką fanką popu i moją pierwszą pracownicę – Hildi Svengard. Oboje powiedzieli: »Daniel, musisz to zrobić«.

  • Wróciłem i zapytałem zespół: „Chcecie nagrać singiel?”
  • Oni odpowiedzieli: „Dobra”
  • Ja po prostu powiedziałem: „Zrobimy jednorazowy singiel i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Daniel Miller @ electronicbeats 2013

…i to nie tylko ze strony Daniela Millera. Drugą osobą był StevO Pearce. Między Panami istniała pewna rywalizacja (kurtuazyjne stwierdzenie). Na koniec jednak doszło między nimi do ugody i jeden z nich nawiązał współpracę z Soft Cell, a drugi z depeche MODE. Daniel Miller i Daryl Bamonte opisali ten moment w lutowej publikacji w Die Welt w 2011 roku:

Daniel Miller: Na tym koncercie w The Bridge House poznałem StevO Pearce’a wśród publiczności. On również interesował się depeche MODE i chciał ich ściągnąć do swojej wytwórni Some Bizarre. Znałem Soft Cell już wcześniej, zanim po raz pierwszy zobaczyłem depeche MODE i wciąż nie byłem pewien, czy chcę z nimi pracować. StevO powiedział mi: Dobra, ja biorę Soft Cell, Ty depeche MODE. Po koncercie spotkałem się z chłopakami i zaproponowałem im nagranie singla. Umowę przypieczętowaliśmy uściskiem dłoni. Bez kontraktu, bez prawników, (koszty – przypis 101dm.pl) pół na pół. Nawiasem mówiąc, tak to wyglądało do 89/90 roku: do tego czasu nie istniał żaden pisemny kontrakt między Mute a depeche MODE.

Daryl Bamonte: Po tym, jak Daniel zaproponował chłopakom umowę na singiel, pojechaliśmy do domu i nikt nie powiedział ani słowa. Nic. Żadnego krzyku, żadnego picia. Andy i Martin po prostu poszli do pracy następnego ranka, jakby nic się nie stało.

Die Welt.com – depeche MODE: Just can’t get enough

Więcej smakowitych cytatów pokazujących przepaść między depeche MODE, a Soft Cell i dlaczego StevO tak bardzo chciał dM, przeczytacie w opisie koncertu z The Crocs – 1980.08.30 Rayleigh.

Vince Clarke wspomina rywalizację między StevO Pearce’em a Danielem Millerem w biografii Jonathana MilleraObnażeni:

Stevo przyszedł za kulisy i powiedział: Słuchajcie, organizujemy trasę Some Bizzare, jesteście zainteresowani? Czy interesuje Was podpisanie umowy z Some Bizzare? Wtedy pojawił się też Daniel, znaliśmy go z T.V.O.D. Musieliśmy zdecydować się na jedno lub drugie. Stevo powiedział: Słuchajcie, jeśli podpiszecie kontrakt z Some Bizzare, załatwię Wam support przed Ultravox. To była naprawdę ciężka decyzja, wiesz! Ale z jakiegoś powodu zdecydowaliśmy, że z Danielem. A potem Daniel powiedział: Po prostu nagramy singiel. Podpisalibyśmy każdą umowę; chcieliśmy po prostu wydać płytę – powiedział VinceZespół jednogłośnie przyznał, że Daniel Miller jest pierwszą osobą, której możemy zaufać; powiedział, że jeśli któraś ze stron nie polubi drugiej, to na tym poprzestaniemy.

Jonathan Miller – Obnażeni – str. 69

A to nie była jedyna wytwórnia, która interesowała się depeche MODE, mówiło się również o takim gigancie jak EMI. Gdyby parę lat temu dM zgodziliby się na kontrakt z nimi, to po drugim albumie byliby już historią.

Oferowano nam ogromne sumy pieniędzy ze strony dużych wytwórni płytowych, ale wybraliśmy Mute, ponieważ byliśmy Twoimi wielkimi fanami i dlatego, że była to wytwórnia elektroniczna. Czuliśmy zaufanie do Daniela Millera już wtedy, wiele lat temu. I proszę mi wierzyć — A Broken Frame — nie zostałby wydany przez dużą wytwórnię.

Martin Gore & Daniel Miller @ Moogfest 2019

Some Bizzare Evenings

Spotkania z Danielem i StevO było pierwszym zwiastunem tego, że sprawy zaczynają być poważniejsze, niż weekendowe i popołudniowe granie w zaprzyjaźnionych klubach. depeche MODE chcą nagrywać dla Mute, ale agresywne ofertowanie SteveO sprawia, że zgadzają się przygotować wcześniej jeden ze swoich kawałków na nadchodzącą składankę spod szyldu wytwórni Some Bizzare. Tym kawałkiem będzie Photographic.

W chwili, w której Daniel spytał chłopaków z Depeche Mode, czy chcieliby nagrać z nim singiel, miał już na koncie tuzin wydanych siódemek i trzy płyty długogrające. Singiel w Mute? Oczywiście, że Depeche Mode się zgodzili. W grudniu zgłosił się też menedżer Soft CellSteve 'StevO’ Pearce – z propozycją, by zespół dorzucił utwór do jego składanki Some Bizzare Album. Zespół zdecydował się na utwór Photographic, który jeszcze w tym samym miesiącu został nagrany wspólnie z Danielem w londyńskim studiu Tape One.

depeche MODE Live, Sascha Lange & Denis Burmeister, str. 13

Do tej pory znaliśmy jedynie urywek trasy tej, która się odbyła. Głównie wyrwane z kontekstu daty koncertów dM. Koncerty te były zlane z resztą wczesnych koncertów z pierwszego kwartału 1981 roku, jako część randomowych występów. Biografie przeważnie wspominały o tym wydarzeniu w sposób szczątkowy, bez większych szczegółów. Dlatego spójrzmy na tę trasę z większego obrazka.

30 stycznia na rynku ukazuje się składanka Some Bizzare. Równolegle SteveO planuje trasę promocyjną album w całej Wielkiej Brytanii. Trasa planowana jest z rozmachem 19 koncertów, podczas których wszystkie zespoły ze składanki mają wystąpić w różnej konfiguracji. Nie na wszystkich koncertach dM byli zakontraktowani rzecz jasna. Nie mniej plan był taki, że depeche MODE mieli być aktywnymi uczestnikami trasy przez cały luty. Plany były ambitne.

Dziś chciałbym Wam pokazać ekskluziva, ten dokument nie znajdziecie nigdzie indziej. Od jakiegoś czasu jestem w posiadaniu informacji prasowej pokazującej skalę planowania trasy, która nigdy się nie odbyła w całości. Wczesne lub promocyjne wydania albumu Some Bizzare były opatrzone informacją do mediów opisującą wydawnictwo, a jako rozszerzenie podana była informacja o planowanej trasie promującej album.* Poniżej prezentuję ten dokument (2 strony) oraz przepisaną do tabeli listę koncertów. Dodatkowo oznaczyłem te koncerty, na których dM na pewno wystąpili. Warto mieć również świadomość, że ponieważ od pewnego momentu, trasa nie doszła w pełni do skutku, to w miejsce planowanych koncertów dM zagrali swoje własne koncerty i jednorazowe promocyjne wydarzenia, głównie w Londynie. Dlatego nie ma 100% pewności, czy na koncertach planowych później mieli wystąpić młodzieńcy z Basildon.

Poniżej prezentuję pełną listę koncertów zarówno tych, które wydarzyły się, jak i planowanych, które nie odbyły się.

.DataMiasto (Kraj)Obiekt
11981-01-31Rayleigh (UK)The Crocs
– Glamour Club
21981-02-01Londyn (UK)Cabaret Futura
31981-02-02Leeds (UK) (dM)Electro Disco
41981-02-03Sheffield (UK) (dM)Limit Club
51981-02-05Preston (UK)Warehouse Club
61981-02-06Liverpool (UK) (dM)Brady’s
71981-02-09Leeds (UK)Electro Disco
81981-02-10Sheffield (UK)Limit Club
91981-02-11Manchester (UK)Pips
101981-02-12Preston (UK)Warehouse Club
111981-02-13Retford (UK)Poterhouse Club
121981-02-14Londyn (UK)Rockstore Strip Club
131981-02-16Leeds (UK)Electro Disco
141981-02-17Sheffield (UK)Limit Club
151981-02-20Retford (UK)Poterhouse Club
161981-02-21Londyn [Soho] (UK)Rock Store Strip Club
171981-02-23Leeds (UK)Electro Disco
181981-02-24Sheffield (UK)Limit Club
191981-02-28Londyn [Soho] (UK)Rock Store Strip Club

Z historii wiem, że trasa zakończyła się klapą i przeważająca liczba koncertów nie doszła do skutku. Wobec czego StevO przyjął inną strategię. W późniejszym czasie były organizowane pojedyncze koncerty promocyjne, głównie w okolicach Londynu. Za którymi stał duet StevO i Rusty Eagan. Przykładem niech tu będzie marcowy koncert zespołów ze składniki w klubie The Lyceum w Londynie 1981.03.29. Nie ma go na powyższej liście i raczej było to działanie reaktywne na londyńskim rynku, takie płyniecie z prądem i podciąganie promocji Some Bizzare pod bieżącą dostępność klubów.

Warto tu znowu dodać, że opisu tego koncertu również nie znajdziecie na innych stronach. Ani jako samodzielnego koncertu, ani informacji o tym, że była to część promocji składanki Some Bizzare.

Promocja Some Bizzare była pomyślana początkowo jako aktywność w lutym 1981 roku. Niewypał trasy oraz reaktywność organizacji i zamiana na pojedyncze koncerty w kolejnych tygodniach mogły mieć…

New Life Tour

…wpływ na to, że zespół potrzebował profesjonalnej opieki koncertowej. Po stronie dM pojawiły się inwestycje w sprzęt koncertowy. Np. magnetofon kasetowy, do tej pory obsługiwany przez Dave’a zastąpił wielośladowy magnetofon szpulowy Teac… dalej obsługiwany przez Dave’a. depeche MODE profesjonalizowali się coraz bardziej. Co prawda jeszcze rozkładali sprzęt samodzielnie, ale regularność koncertów wymuszała decyzję u Daniela Millera, aby zatrudnić do współpracy koncertowej agencję V.A.T. (Value Added Talent) — Dana Silvera. Szczególnie, że zespół ponownie zamknął się w studio, aby pracować nad kolejnym singlem — New Life.

Jakoś w kwietniu 1981 roku zespół, prawdopodobnie za radą Daniela, zaczął szukać agenta. Martin i Andy „przeprowadzili ze mną rozmowę kwalifikacyjną”. Kiedy spotkaliśmy się w moim biurze, byli nieco zdenerwowani. Wyjaśniłem im, że lubię blisko współpracować z artystami, by zrozumieć, co chcą osiągnąć, i że moim zadaniem jest wspierać ich karierę poprzez kreatywne i strategiczne planowanie. Nie wiem, co myśleli o różnorodności artystów, których reprezentowałem, sądzę jednak, że zainteresowało ich moje osobiste zaangażowanie. Obiecałem im, że nie będą grać w żadnych „dziurach” – jak nazywano wtedy i nadal nazywa się podrzędne kluby.

depeche MODE Live, Sascha Lange & Denis Burmeister, str. 138

To Dan Silver przyszedł do zespołu z pomysłem grania dwóch koncertów jednego dnia. Dan zauważył, że kluby w Wielkiej Brytanii są miejscem do zabawy dorosłych, a słuchacze muzyki depeche MODE, to głównie młodzież w wieku szkolnym lub poniżej 18 roku życia, która do takich miejsc nie ma wstępu. Rozwiązaniem tego problemu były dwa koncerty grane jeden po drugim.

Afternoon concert był pomyślany jako występ skierowany do słuchaczy, którzy następnego dnia mają klasówkę i muszą zdążyć przed ciszą nocną do domu 😉 W czasie tych występów nie był sprzedawany alkohol.

Evening concert był już skierowany do dorosłej młodzieży, powyżej 18. roku życia. Na tych koncertach był sprzedawany alkohol. Każdy z koncertów był biletowany oddzielnie, na każdym z nich przeważnie była grana ta sama setlista. W przeciwieństwie do innych stron ja opisuję każdy z tych wydarzeń jako oddzielne, samodzielne koncerty.

W sierpniu 1981 roku zorganizowałem ich pierwszą ogólnokrajową trasę, początkowo w Brighton, Manchesterze, Leeds i Edynburgu. Grali w modnych klubach i wywoływali spore poruszenie. Ponieważ wiadomo było, że mają młodą publiczność, zaplanowałem dwa koncerty dziennie: popołudniowy dla osób poniżej osiemnastego roku życia i wieczorny dla starszej grupy docelowej. Dopilnowałem, aby koncerty były dostępne cenowo dla wszystkich. Kiedy dziś to wspominam, jestem zdumiony, że bilety na popołudniowy występ kosztowały tylko 1,25 funta, a na wieczorny jedyne 2 funty.

depeche MODE Live, Sascha Lange & Denis Burmeister, str. 139

Główna część trasy ruszyła zaraz po występie w Top Of The Pops, 30 lipca 1981 w BBC jeszcze tego samego dnia zespół zagrał koncert w Slough 1981.07.30, wokół zespołu było spore zamieszanie. Pierwsze pojawienie się w programie z nowym singlem zostało zauważone i napędziło dodatkowo zainteresowanie zespołem, a co za tym idzie koncertami. Trasa miała zestandaryzowaną setlistę graną każdej nocy, a do tego pojawiał się na plakatach wspólny przekaz graficzny odwołujący się do singla New Life. Tourbooka nie było jeszcze, ale zapewne stosowny merch mógł już być. Wiedzy o tym nie mam. Czasami zespół skracał koncert o ostatni bis, a czasem zaczynał bez specyficznego Intro przygotowanego jedynie na tę trasę. dM grali każdy koncert, zaczynając od swojego największego hitu w tamtym czasie — Television Set [13], a kończyli przeważnie pierwszym singlem Dreaming Of Me [8] bisując.

Summer 1981 Intro
Television Set
Boys Say Go!
New Life
Puppets
Ice Machine
Big Muff
Just Can’t Get Enough
What’s Your Name?
Tora! Tora! Tora!
Photographic
The Price Of Love
Dreaming Of Me

Podczas dwóch koncertów w Brighton 1981.08.02 (17:00) doszło do ciekawej sytuacji. W czasie popołudniowego koncertu zacięła się taśma w czasie Boys Say Go! [15] i po wykonaniu prawie całego numeru zespół odpuścił dalsze granie. Zamiast tego depeche MODE wrócili do tego kawałka na zakończenie koncertu i wykonali go ponownie jako bis. Tymczasem podczas wieczornego koncertu te same problemy dopadły numer The Price Of Love [18]. Patent powtórzyli ten sam.

Pewną normą w różnych etapach koncertowej historii depeche MODE, było wykorzystywanie layoutów, loga z poprzednich tras również przy wczesnej promocji koncertów z kolejnych odsłon koncertowych. Tak było na przykładzie koncertów z jesieni 1981 roku, kiedy zespół wybrał się do kontynentalnej Europy grać już setlistę żywcem wziętą ze SPEAK & SPELL TOUR.

Trasa pod skrzydłami V.A.T. z lipca i sierpnia 1981 roku, czasami opisywana jako Summer Tour 1981. Była też pierwszą pełnowymiarową trasą koncertową zorganizowaną przez profesjonalną agencję dla dM. Choć właściwszym określeniem tu raczej powinno być nazwanie tej trasy jako — NEW LIFE TOUR. Nawiązuję tu korespondencyjnie to trasy z zimy i wiosny 1982 roku zwaną przez fanów — SEE YOU TOUR. Obie trasy były de facto promocjami singli.

Oczywiście podwójne koncerty jednego dnia zdarzały się wcześniej przed V.A.T. i zdarzały się również później, ale co do zasady była to jedyna trasa zbudowana od początku wokół tego konceptu i konsekwentnie grana przez cały sierpień przez zespół. Pozwoliło to zbudować oddaną bazę fanów i słuchaczy wokół zespołu i było podwaliną pod późniejszy sukces wydawniczy kolejnego singla Just Can’t Get Enough i albumu Speak & Spell na jesień 1981 roku.

W ten sposób narodziła się długoletnia współpraca, której wielkim (i smutnym) finałem był koncert w Pasadenie 1988.06.18. Dlaczego smutnym? To temat na inną opowieść.


* Chciałbym na koniec podziękować Andrzejowi Bronowickiemu, dzięki któremu miałem wgląd we wczesne wydanie Some Bizzare wraz z nieznaną publicznie, w czasach nam współczesnych, informacją prasową.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *