Archiwa tagu: Leave In Silence

Recenzja „The 12″ Singles Box Sets”

Reedycje 12″ Singli już zalegają półki fanów. Wielu z nas przesłuchało, wielu jedynie ograniczyło się do ściągnięcia plików z serwerów Sony i tego słuchają. Wielu znowu nawet nie mają zamiaru otwierać. Po prostu będą stać zafoliowane jako kolejny box do kolekcji. Pewnie wielu z Was wejdzie w posiadanie samych plików i na tym zakończy się przygoda z reedycjami singli.

Kiedyś, ktoś głośno się zastanawiał ile razy trzeba będzie jeszcze zapłacić za Just Can’t Get Enough. Liczba tytułów, na których ten kawałek pojawia się jest pokaźna do koncertówek, przez kompilacje i reedycje albumów, czy singli. Tak się złożyło, że tym razem znowu przyszło fanom zapłacić za numer, który znają od przedwojnia. Czytaj dalej Recenzja „The 12″ Singles Box Sets”

Kolejne reedycje singli 12″ na vinylach.

Premiera pierwszych boxów 12″ już za dwa tygodnie. Zanim otworzymy pierwsze pozycje z reedycji singli na vinylu zapraszam na kilka ciekawostek i parę statusów o pozycjach zapowiedzianych na kolejne lata.

Od kilku dni pojawiają się zdjęcia i filmy w social media zdradzające kolejne szczegóły nadchodzących reedycji. Więcej na www.depechemodeboxsets.com

Pojawiły się też koszulki promujące wydanie boxów.

Daniel Barassi (webmaster oficjalnej strony i producent) jest w tej chwili na etapie testpressów singli z Some Great Reward.

Wiadomo, że zostaniemy uraczeni reedycjami na fizycznych nośnikach, jak również każdy, kto zakupi box otrzyma kod do pobrania wersji cyfrowych tych nagrań. Wielu z nas przyjęło do wiadomości ten fakt i przeszło do porządku dziennego. Ja chciałbym się właśnie zatrzymać chwilę nad cyfrowymi wersjami. O ile w przypadku pierwszych boxów zawartość fizycznych nośników będzie praktycznie równa wersjom cyfrowym, to w przypadku kolejnych reedycji wcale tak nie będzie. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to właśnie wersje cyfrowe będą tym, dlaczego warto będzie wejść w posiadanie reedycji. Wersje fizyczne mają ograniczoną zawartość jedynie do tego, co było wydane 20-30 lat temu. Oprócz tego w zbiorach wytwórni jest bardzo wiele materiału poupychanego gdzieś po magazynach. Jak już powiedziałem pierwsze reedycje raczej niewiele będą odbiegać od oryginału, to kolejne wydania mogą przynieść wysyp rarytasów. Szczególnie box Violatorowy miałyby zapowiadać się smakowicie. Tylko, że to będzie dopiero gdzieś w 2021 roku, jeżeli tempo 2 boxy na rok zostanie utrzymane.

Wersje cyfrowe będą wydawane w formacie wav.

Jest jeszcze jedna sprawa, która do tej pory nie jest do końca jasna. Uczestniczyłem ostatnio w ciekawej dyskusji z osobami zaangażowanymi w cały proces. W toku rozmowy wyszło, że jest problem z dwoma płytami – Construction Time Again i The Singles 81>85, a w szczególności chodzi o singiel Get The Balance Right. Ujawniły się dwie szkoły – falenicka i otwocka.

Jak wiemy z Construction Time Again zostały wydane tylko dwa single Everything Counts i Love In Itself. Wydawanie boxa tylko z dwoma singlami trochę mija się z celem. Dlatego jedna z opcji to wydanie boxa razem z singlem Get The Balance Right. W końcu czas powstania nagrań obejmuje rok 1983. Single łączą wspólne projekty – np. trojaczki z obszernymi fragmentami koncertu z Londynu 1982.10.25. Po tym, jak nie wydano tego koncertu na wideo trojaczki te stały się podstawowymi źródłami londyńskiego koncertu.

Inna sprawa, że tylko subiektywna decyzja zespołu sprawiła, iż kawałek Get The Balance Right nie znalazł się na Construction Time Again.

Jeżeli podjęta zostanie decyzja o powyższym połączeniu, to sprawy komplikują się gdzie indziej. Album składankowy The Singles 81>85 też miał jedynie dwa single. Gdyby jednak być superprecyzyjnym, to pierwszą płytą długogrającą na której ukazał się kawałek Get The Balance Right jest właśnie ta składanka. Formalnie to tu powinien znaleźć się ten kawałek.

Inna decyzja sprawia, że nie wiadomo do końca co zrobić z Shake The Disease i It’s Called A Heart. Pozytywna decyzja dla Construction Time Again sprawia, że jednym z rozwiązań jest niewydanie boxa The Singles 81>85, tylko rozdzielenie singli Shake The Disease do Some Great Reward i It’s Called A Heart do Black Celebration.

Oczywiście zawsze można wydać box składający się z dwóch singli, ale sami przyznacie, że dwa single w boxie, to ciut mało jest.

Osobiście skłaniam się do wersji, w której Get The Balance Right ląduje w boxie Construction Time Again, a single Shake The Disease i It’s Called A Heart są wydane jako box The Singles 81>85. Mieszanie z innymi albumami nie ma sensu.

Ten sam problem jest potem z singlmami Little 15 i Everything Counts (Live). Trzecia rozważana wersja, to wydanie samodzielnych boxów z Get The Balance Right, Shake The Disease, It’s Called A Heart, Little 15, Only When I Lose Myself + plus dwa powyższe… gdzieś w okolicach 2025 roku 😉

W przypadku Little 15 jest jeszcze jedna niekonsekwencja. Bazą do wydania całej reedycji jest brytyjski katalog pierwszych wydań. Little 15 należy do katalogu francuskiego, a single But Not Tonight i One Caress do katalogu amerykańskiego. Ta celowa niekonsekwencja powielana jest od lat. Ot takie problemy pierwszego świata.

Powtórka z historii #47: dwa rzadkie wideo nagrania

W powtórce z historii z numerem 47 Depeche Mode w niecodziennej scenerii z utworem Never Let Me Down Again oraz z Leave In Silence w brytyjskim programie Razzmatazz.


Depeche Mode – Leave In Silence (Top Of The Pops 1982)

Depeche Mode – Leave In Silence (Live @ at The Tube – 24.12.1982)

Kinga Rozkrut poleca „Leave in Silence” Depeche Mode

Gazeta Szczecin zapytała dyrygentkę Kingę Rozkrut,jaką piosenkę by poleciła na rozpoczęcie tygodnia. Odpowiedź to „Leave in Silence” Depeche Mode.

Link do artykułu gazety Szczecin: http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,12408873,Piosenka_na_dzien_dobry__W_poniedzialek_Depeche_Mode.html