Cierpienie jest najlepszą weną twórczą. Potwierdzeniem tego jest płyta Depeche Mode ,,Songs Of Faith And Devotion” z 1993 roku. Pomimo nieprzyjaznej atmosfery podczas nagrań,powstał świetny album. Muzycy oddalali się od siebie,Dave Gahan uzależnił się od heroiny,Martin Gore coraz częściej zaglądał do butelki,a Andy Fletcher popadł w depresję. To spowodowało,że mrówczą pracę przy płycie wykonał Alan Wilder oraz producent Flood.

Recenzja do przeczytania pod poniższym adresem:
http://allyouneedismusic.blog.pl/2014/01/10/depech…